Dwa wiersze
za dwa piwa
dwa spacery
dwa księżyce
dwa rozstania
dwie podwójne
dwie ulice
i nas dwóch
ty z lewej
ja z prawej
ty z lewej
ja z prawej...
poniedziałek, 20 grudnia 2010
wtorek, 30 listopada 2010
poniedziałek, 22 listopada 2010
PLACEBO
Być sobą
od początku
do końca
nie okłamywać
własnych myśli
i pragnień
mieć twarz
w każdej
sytuacji
i sumienie
czyste
jak łza
niemowlęcia
od początku
do końca
nie okłamywać
własnych myśli
i pragnień
mieć twarz
w każdej
sytuacji
i sumienie
czyste
jak łza
niemowlęcia
czwartek, 18 listopada 2010
MINIMUM
Moje ciało
ogranicza
do minimum
pozory swobodnego
wyboru
zabrania
grzesznym myślom
tworzyć życie
inne
niż jest
ogranicza
do minimum
pozory swobodnego
wyboru
zabrania
grzesznym myślom
tworzyć życie
inne
niż jest
czwartek, 11 listopada 2010
wtorek, 26 października 2010
* * * (Mój wiersz...)
Mój wiersz
rzadko się
uśmiecha
jest ponury
zły
pije pali
i nikogo
nie kocha
nikomu
nie ufa
rzadko się
uśmiecha
jest ponury
zły
pije pali
i nikogo
nie kocha
nikomu
nie ufa
piątek, 22 października 2010
WIGILIA ?
Bez życzeń
jak zawsze
banalnych
bez słów
pustych
co roku
i bez
dobrej nowiny
całego
opłatka
jak zawsze
banalnych
bez słów
pustych
co roku
i bez
dobrej nowiny
całego
opłatka
niedziela, 17 października 2010
* * * (do atomu neutronu...)
do atomu neutronu elektronu
i orbity
do węgla tlenu wodoru
do podziału na pół
do pręcika przecinającego wiatr
do plemnika sunącego w mroczną niewiadomą
do DNA i RNA
do ewy zagubionej w swoim wnętrzu
do adama któremu zabrano żebro
do ognia i wody
do pustki międzygwiezdnej
dojdziesz prędzej
aniżeli
do poznania samego siebie
a podobno fenicjanie wymyślili
pieniądze
i orbity
do węgla tlenu wodoru
do podziału na pół
do pręcika przecinającego wiatr
do plemnika sunącego w mroczną niewiadomą
do DNA i RNA
do ewy zagubionej w swoim wnętrzu
do adama któremu zabrano żebro
do ognia i wody
do pustki międzygwiezdnej
dojdziesz prędzej
aniżeli
do poznania samego siebie
a podobno fenicjanie wymyślili
pieniądze
czwartek, 14 października 2010
BIAŁE OKO
Białe oko przez które od czasu do ziemi przenika sen
jest szansą bycia wszystkim i wszędzie jest tajemnicą
narodzin i upadku Samozwańca - Tyrana z nieprawego łoża -
Syn parafrazy na temat aktu kończącego dzieło
tworzenia czegoś z niczego ma purpurową dziką twarz
pustynnego wiatru
i - jak pierwsza ulicznica wiecznego miasta Milczków -
zostaje świętym Mniejszej Nieważnej Części Świata
Garniec na łeb, na noc, na jeden dobry
dzień Kaca II. - króla Niedzieli, kochanka Soboty,
Wielkiego bękarta Tygodnia -
wywołuje śmiech Jaśnie Obnażonej Władczyni
zwalnia rozkład Małej Pomyłki Dziejowej
budzi kamień ze Znakiem Zapytania
jest tajemnicą narodzin Uzurpatora
jest sekretem upadku Karła
jest szansą bycia wszystkim i wszędzie jest tajemnicą
narodzin i upadku Samozwańca - Tyrana z nieprawego łoża -
Syn parafrazy na temat aktu kończącego dzieło
tworzenia czegoś z niczego ma purpurową dziką twarz
pustynnego wiatru
i - jak pierwsza ulicznica wiecznego miasta Milczków -
zostaje świętym Mniejszej Nieważnej Części Świata
Garniec na łeb, na noc, na jeden dobry
dzień Kaca II. - króla Niedzieli, kochanka Soboty,
Wielkiego bękarta Tygodnia -
wywołuje śmiech Jaśnie Obnażonej Władczyni
zwalnia rozkład Małej Pomyłki Dziejowej
budzi kamień ze Znakiem Zapytania
jest tajemnicą narodzin Uzurpatora
jest sekretem upadku Karła
Subskrybuj:
Posty (Atom)