piątek, 22 października 2010

WIGILIA ?

Bez życzeń
jak zawsze
banalnych

bez słów
pustych
co roku

i bez
dobrej nowiny
całego

opłatka

niedziela, 17 października 2010

* * * (do atomu neutronu...)

do atomu neutronu elektronu
i orbity
do węgla tlenu wodoru
do podziału na pół
do pręcika przecinającego wiatr
do plemnika sunącego w mroczną niewiadomą
do DNA i RNA
do ewy zagubionej w swoim wnętrzu
do adama któremu zabrano żebro
do ognia i wody
do pustki międzygwiezdnej

dojdziesz prędzej
aniżeli
do poznania samego siebie

a podobno fenicjanie wymyślili
pieniądze

czwartek, 14 października 2010

BIAŁE OKO

Białe oko przez które od czasu do ziemi przenika sen
jest szansą bycia wszystkim i wszędzie jest tajemnicą
narodzin i upadku Samozwańca - Tyrana z nieprawego łoża -
Syn parafrazy na temat aktu kończącego dzieło
tworzenia czegoś z niczego ma purpurową dziką twarz
pustynnego wiatru
i - jak pierwsza ulicznica wiecznego miasta Milczków -
zostaje świętym Mniejszej Nieważnej Części Świata
Garniec na łeb, na noc, na jeden dobry
dzień Kaca II. - króla Niedzieli, kochanka Soboty,
Wielkiego bękarta Tygodnia -
wywołuje śmiech Jaśnie Obnażonej Władczyni
zwalnia rozkład Małej Pomyłki Dziejowej
budzi kamień ze Znakiem Zapytania
jest tajemnicą narodzin Uzurpatora
jest sekretem upadku Karła

wtorek, 7 września 2010

POD MUREM

Zawsze sam
twarzą w twarz
krok po kroku

rozdrabniam się
rozszczepiam
gubię

staję nagi
pod murem
twoich oczu

i wstyd
przyznaje się
do winy

a pycha
garnie się
do zbrodni

piątek, 3 września 2010

* * * (Opowiem ci baśń...)

Opowiem ci baśń
ustami
bez słów
opuszkami palców
ciepłym oddechem
ciemnością
ostatnim tramwajem
wiatrem i ptakiem
pocałunkiem
przymkniętymi oczami
szklanką herbaty
białym porankiem
głębokim snem
i wielką łzą
i strasznym śmiechem
opowiem ci baśń
ustami
bez słów

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

PO OBU STRONACH OKA

Poeta który nie kocha nawet siebie
samotny żeglarz oceanów alkoholi
wodzirej korowodów najprawdziwszych kłamstw
ma najbardziej perwersyjne sny
pięć szarych myszek białego kota
szklane barykady
skupiające
krótkowzroczne donosy chorych wierszy
                 mędrzec któremu zabito mądrość
                 mówca któremu spalono język
                 krzyż któremu zeskrobano resztki chrystusa
                 poeta któremu zgwałcono serce
opuszczony przez najbliższych
wyklęty mały apollo zrzucony z parnasu
zapuszcza  brodę i włosy zaczyna ćpać
zbierać kolorowe wizje bawi go chiromancja
restauruje spróchniałe świątki
penetruje małe rynki wielkich spekulacji
jego specjalność cztery szare myszki
krótkowzroczny kot skaleczone wiersze
                 mędrzec któremu zabito mądrość
                 mówca któremu spalono język
                 krzyż któremu zeskrobano resztki chrystusa
                 poeta któremu zgwałcono serce
dmucha w dym gitary jimi hendrixa
traci oddech konającej a'capella janis joplin
pyta hamleta to be or not to be
a na wyspie lesbos zadaje this question
ziewającemu ze wściekłości aleksandrowi synowi filipa
czy abel zabił kaina czy faust sprzedał ciało diabła
zapora szkła tryska krwią
to druga myszka biały kot kalekie wiersze
                 mędrzec któremu zabito mądrość
                 mówca któremu spalono język
                 krzyż któremu zeskrobano resztki chrystusa
                 poeta któremu zgwałcono serce
zawieszony między piętrami podświadomości
w windzie empire state building
traci wiarę
przestaje być dumnym ze swego penisa
wymiary kelie everts 110 58 88 nic nie pomogą
kot pożera trzecią myszkę
o czym donosi ślepnący wiersz
po obu stronach oka
                 mędrzec któremu zabito mądrość
                 mówca któremu spalono język
                 krzyż któremu zeskrobano resztki chrystusa
                 poeta któremu zgwałcono serce
zafascynowany głosem edith piaf
tańcem isadory duncan
mimo że wczoraj spartakus popędu wygrał kolejną walkę
ze sobą że wczoraj umarła ostatnia dziewica
a leonardo namalował płacz mony lizy
myśli że jest
że nic co ludzkie nie jest mu obce
biały kot połknął naraz dwie myszki wolny wiersz
                 mędrzec któremu zabito mądrość
                 mówca któremu spalono język
                 krzyż któremu zeskrobano resztki chrystusa
                 poeta któremu zgwałcono serce

                                                          nie ufa nawet sobie

niedziela, 22 sierpnia 2010

TĘSKNOTA

Pierwszy deszcz
i łzy ciężkie
płyną po policzku

biały
drżący wiersz
spada na papier

a palce opuszczone
przez ciało
szukają oporu

choćby powietrza